Dioda to zawór dla prądu: przepuszcza go tylko w jedną stronę. Dzięki temu z prądu z gniazdka, który ciągle zmienia kierunek, robimy prąd stały dla telefonu i komputera.
Wyobraź sobie rurę z klapką, która otwiera się tylko w jedną stronę. Woda płynie w prawo, ale w lewo klapka się zamyka. Dioda robi to samo z prądem. Odwróć baterię i porównaj.
Prawdziwa dioda to mały walec. Srebrny pasek oznacza katodę, tak samo jak kreska w symbolu. Trójkąt w symbolu to strzałka: pokazuje, w którą stronę prąd może płynąć.
Klapka w diodzie jest trochę „ciężka”. Żeby się otworzyła, potrzeba niewielkiego napięcia, zwanego progiem. Dla zwykłej diody krzemowej to około 0,7 V. Przesuwaj suwak i patrz na wykres.
Gdy napięcie jest odwrotne, dioda prawie nic nie przepuszcza. Ale przy bardzo dużym napięciu zaporowym (dla popularnej diody 1N4007 to ponad 1000 V) zostaje przebita i się psuje.
Z baterii płynie prąd stały: zawsze w tę samą stronę. W gniazdku jest prąd zmienny: elektrony kołyszą się tam i z powrotem, 50 razy na sekundę zmieniając kierunek. Tutaj jest mocno zwolniony, żeby dało się to zobaczyć.
Wstawmy diodę w obwód z prądem zmiennym. Przepuści prąd tylko wtedy, gdy płynie on w dobrą stronę. Druga połowa fali zostaje zatrzymana.
żółta linia: napięcie z gniazdka, zielona: napięcie na żarówce.
Cztery diody ustawione w romb wykorzystują obie połówki fali. Gdy prąd płynie w jedną stronę, pracują diody D1 i D3, a gdy w drugą, D2 i D4. Przez żarówkę prąd płynie zawsze w tym samym kierunku!
Tak wygląda droga prądu w zasilaczu, np. do lampki albo starej ładowarki. Kliknij każdy element i zobacz, jak zmienia się napięcie.
Pięć pytań o diodach i prostownikach. Kliknij odpowiedź, którą uważasz za dobrą.